• HANDMADE
    Zobacz co i jak tworzę! Moją pasją są kartki okolicznościowe oraz inne rękodzieło wykonane z papieru, serdecznie zapraszam!
    ZOBACZ TERAZ!
  • DIY/TUTORIALE
    Chcesz rękodzielniczyć ze mną? Marzy Ci się małe "handmade" w domowym zaciszu ale nie bardzo wiesz jak się za to zabrać? Zobacz co dla Ciebie mam!
    ZOBACZ TERAZ!
  • ROZMOWY
    Zapraszam Cię do mojego świata pełnego przemyśleń o książkach i rękodzielniczym życiu. Chętnie poznam też Twój punkt widzenia - nie zapomnij zostawić komentarza!
    CZYTAJ WIĘCEJ
Witaj!
Cześć, jestem Ania. Prywatnie - żona, mama i przyjaciółka. Od zawsze zauroczona życiem oraz jego kolorami... Trochę zakręcona, trochę roztrzepana, bardziej niż trochę szczęśliwa... Rękodzielniczka z krwi i kości, komunikator społeczny z wykształcenia.

POMAGAM LUDZIOM ZŁOŻYĆ ŻYCZENIA...
CZYTAJ WIĘCEJ

To, co dajesz

powraca ze zdwojoną siłą... Wiem to na pewno! Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że w ostatnim tygodniu w moich niezgrabnych paluszkach znalazło się tyle cudowności? Pozytywna jest energia dawania. Przyjemna dla duszy, przynajmniej mojej:) Energia otrzymywania jest jeszcze bardziej pozytywna i przyjemna, bo niesie ze sobą to jakże miłe uczucie bycia ważnym dla kogoś. Tak więc oto nastał czas pokazania co otrzymałam i co dałam:)
Najpierw "Podaj dalej" u Slodqiej, na które udało mi się trafić, przeglądając blogowe twórczości.

Dotarło do mnie całe, piękne i sprawiło wiele, wiele radości... Dziękuję!
Wreszcie mam prawdziwie scrapową zakładkę książkową [sama nie miałam odwagi takowej poczynić] i do tego w pięknych kolorach:)

Ładnych scrapuszek nigdy dość, a zapałczane pudełeczko, kryło prawdziwe cudowności...

I szkoda tylko, że fotograf ze mnie marny, bo kolczyki mają śliczny, mieniący się, turkusowy kolor...

Moje "Podaj dalej" dla Słodqiej było raczej skromne ale bardzo od serca:)


Moje "Podaj dalej" powędrowało też do Tores i było tzw. podarunkiem życzeniowym;). Tores zapragnęła bowiem "zielonego cusia" w formie tablicy przypominającej o tym i owym. Najpierw wymyśliłam sobie, że będzie to taka mocno ukwiecona ramka ale jak spróbowałam sobie wyobrazić przyklejanie i odklejanie karteczek z takiej ramki, na której gęsto od kwiatuchów, to odpuściłam i koniec końców "cuś" dla Tores, wyglądał tak:

Całość pokryłam folią przeźroczystą, żeby można było bez stresu przyklejać i odklejać, a kolorowo i kwiatuszkowo jest tylko na górze.

Zaraz potem znalazłam w skrzynce cudne inchies - calineczki od Kaliny15, której bardzo dziękuję:) Zapisałam się bowiem kiedyś na wymianę calineczkową organizowaną przez HOA. Inchies od Kaliny przyszły zapakowane w cudny papier motylkowy i wyglądają tak:

Ja robiłam calineczki dla Kasi i wymyśliłam sobie na nie taki oto patent:


Wkrótce potem dostałam kolejne przyjacielskie wyróżnienia blogowe...

za które mocno, mocno dziękuję Slodqiej oraz Lenie_WZ.
I jak tu nie wierzyć w to, co napisałam na początku tegoż posta?

Komentarze

  1. Ale wysyp! Świetne zbiorowe prace, Calineczki w ramce mnie rozbroiły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnie tak jest!!!
    własnie tak!

    cudeńka :-D!!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Miło mi jest, gdy zostawisz dobre słowo...