• HANDMADE
    Zobacz co i jak tworzę! Moją pasją są kartki okolicznościowe oraz inne rękodzieło wykonane z papieru, serdecznie zapraszam!
    ZOBACZ TERAZ!
  • DIY/TUTORIALE
    Chcesz rękodzielniczyć ze mną? Marzy Ci się małe "handmade" w domowym zaciszu ale nie bardzo wiesz jak się za to zabrać? Zobacz co dla Ciebie mam!
    ZOBACZ TERAZ!
  • ROZMOWY
    Zapraszam Cię do mojego świata pełnego przemyśleń o książkach i rękodzielniczym życiu. Chętnie poznam też Twój punkt widzenia - nie zapomnij zostawić komentarza!
    CZYTAJ WIĘCEJ
Witaj!
Cześć, jestem Ania. Prywatnie - żona, mama i przyjaciółka. Od zawsze zauroczona życiem oraz jego kolorami... Trochę zakręcona, trochę roztrzepana, bardziej niż trochę szczęśliwa... Rękodzielniczka z krwi i kości, komunikator społeczny z wykształcenia.

POMAGAM LUDZIOM ZŁOŻYĆ ŻYCZENIA...
CZYTAJ WIĘCEJ
Wyświetlanie postów z lipiec, 2009

Domkowa zamiana

Jakiś czas temu z Urticą umówiłyśmy się na wymianę domkową. Domek, który dostałam od Urticy , już pokazywałam i mogę dodać, że na stałe zajął miejsce na półce w sypialni:) Domek, który Urtica otrzymała ode mnie, wyglądał tak: Zrobiłam go na bazie pudełka, które się otwiera. Dach jest więc zdejmowalny, po to, by pud…

Ponieważ

zalegam lekutko z pokazywaniem scrapkowych rozmaitości z czasów przed Chinami, to nawet dobrze się składa, bo jest okazja by owe zaległości nadgonić, uzupełniając jednocześnie kolejne posty podróżnicze o dodatki zdjęciowe. Na początek taki LO z Prawietrzylatkiem w roli głównej. Zrobiony na okoliczność Kolorosfery…

Jestem, jestem:)

Cała, zdrowa, w jednym kawałku i na dodatek już w domu:) Zmęczona i pełna wrażeń. W domu mam istny sajgon i górę prania, powoli, powoli wracam do rzeczywistości. Segreguję zdjęcia, wspomnienia, odczucia. Zaczęłam edytować posty i wklejać, także zapraszam do ponownego przeglądania blogowej relacji z mojej podróży do Ch…

Na finiszu...

Okazuje się, że aż tak źle nie jest z tymi zdjęciami, bo Ł. znalazł jedną kartę i widać, że wielką mu to ulgę przyniosło. Jeśli chodzi o mnie, to jestem tak nabuzowana od przeżyć, że pewnie jeszcze długo będę wspominać to i owo... Dziękuję za wsparcie komentarzowe:) To będzie post zamykający naszą "wycieczkę&quo…

Szanghaj

Szanghaj jest miastem najbardziej kontrastowym z wszystkich miast, które dane mi było w Chinach odwiedzić. Już sam "podział" miasta na stare i nowe za pomocą błotnistej rzeki Huangpu prowokuje do postrzegania go dwojako. Bund i okolice - zachodnia, starsza część Szanghaju, architekturą przypomina europejskie…

Widzę, że

mój wczorajszy post po wielu usilnych próbach opublikowania go, pojawił się dwa razy:) Echchch... Dziś ponownie wsiedliśmy do "pociągu rakiety" i myknęliśmy do Szanghaju. To ostatnie miasto, które znalazło się w planach naszej wycieczki. Niewątpliwie, Szanghaj jest wielki... Dotarcie metrem do hotelu zajęło…

Chwila oddechu...

Zwarci i gotowi, wstalismy skoro swit, zeby usadowic sie na skalnym, nadjeziornym cypelku, wprost idealnie stworzonym do podgladania slonca. Chetnych bylo juz sporo, a w trakcie ubywania slonca zrobilo sie nawet dosc tlumnie... Byly kamery, dziwaczne aparatury, byla nawet kura i kogut, pilnie obserwowane przez kamery.…

Tropiki

Taaa, klimat iscie tropikalny, na zewnatrz temperatuta powyzej 40 stopni, wilgoc ucieka kazdym fragmentem ciala. Zmienilismy lokum, przy pomocy "bullet train" czyli pociagu pocisku, jadacego z predkoscia 240 na godzine. Ach, zeby u nas kursowaly takie pociagi, podrozowanie byloby rozkosza. To bedzie koszmarn…

Im dalej w las, tym więcej drzew

I wcale nie mam tu na myśli drzewiastego, zacienionego lasu [marzę...], a jedynie fakt, że im dalej od stolicy, tym mniej obcokrajowców i coraz częściej mamy okazję by poczuć się obserwowani i pokazywani palcem. Znacznie częściej też, Chińczycy chcą się z nami fotografować, a widząc jednego z aparatem, szybko robi się…

Shaolin

Luoyang to miasto piwonii... Aż żałuję, że nie mam okazji na pobyt w kwietniu aby zobaczyć je kwitnące. Prawdopodobnież w Parku Miasta Królewskiego jest ich tu ponad 500 gatunków... Wczesnym rankiem wyruszamy na poszukiwanie dworca autobusowego. Porozumiewanie wychodzi nam coraz "sprawniej", dlatego dziś ra…

Zapach

W Xi'an odnalazłam dużo więcej zapachów niż w Pekinie. Nozdrza co i róż podrażnia zapach imbiru, czosnku i sosu sojowego. Inna sprawa, że wychodząc z hotelu trafiamy na dość biedną dzielnicę, więc i zapachy są na zewnątrz i mocno intensywne, do tego stopnia, że czasem można się nieźle okichać:) Ta woń miesza się z…