Pora wrócić do rzeczywistości:-)
Nie jest to łatwe ale kiedy patrzę w kalendarz,
coś mi szepce do ucha - czas ucieka......
Jeszcze niedawno pakowałam torbę,
a dziś już minął kolejny dzień od mojego powrotu...
Jak było?
CUDOWNIE
pakująca warsztatowe zestawy...
Wnętrze uroczego sklepu pełnego "przydasi";-)
Na plan pierwszy wysuwa się stojak naszej rodzimej firmy
Wycinanka,
która na dobre zadomowiła się w Danii...
I kilka migawek z samych warsztatów...
Grupa, z którą miałam przyjemność pracować,
okazała się grupą przesympatycznych, radosnych
oraz bardzo, bardzo zdolnych pań:-)
Niektóre podeszły do tematu z lekką nieśmiałością...
inne szybko "wczuły się" w klimat:-)
Wszystkie panie scrapowały z ogromnym zaangażowaniem....
Stoły zapełniały się coraz to nowymi niezbędnymi dodatkami:-)
I wszystko po to, by osiągnąć jeden cel:-)
Bawiłam się fantastycznie!!!!
Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego wydarzenia,
z pewnością były to chwile niezwykłe...
Dziękuję pięknie wszystkim zdolnym uczestniczkom
oraz przemiłym sponsorom:
firmie
Wycinanka, za cudowne.... wycinanki:-)
która sponsorowała dla wszystkich szklane ćwieki.
Serdecznie pozdrawiam i życzę dobrej nocy:-)